Facebook Box Like

23 sty 2018

Pierwsze spotkanie z lampą błyskową!

To chyba jedno z urządzeń do aparatów którego się bałam! Tak! Lampa błyskowa! Nigdzie nie umiałam znaleźć porady jaka lampa dla początkującego (chociaż miałam wrażenie ze przeszukałam cały internet), tak w sumie to zawsze odwlekałam zakup dodatkowej lampy ponieważ nie umiałam znaleźć odpowiedniej. Aż do... świąt! Kiedy to dostałam ją pod choinkę!








Dostałam ją od osoby która nie ma zielonego pojęcia o fotografii a co dopiero błyskaniu! Jednak muszę przyznać, że był to strzał ( a może błysk) w dziesiątkę! Może i nie mam z yt dużego doświadczenia i porównania ale jak dla mnie na początek mojej przygody z błyskaniem to meeeega rzecz!


Więc czym ona tak bardzo różni się od lampy wbudowanej i dlaczego warto kupić tą dodatkową lampe?

  • Wielką dogodnością jest to że moge zmienić kąty pod ktorymi ma padać światlo co pozwala mi uzyskać naturalne światlo dzięki odbiciu Flasha od wielkiej blendy jaką jest bialy sufit. To rozprasza światlo dzięki czemu nie ma na zdjęciu zbyt dużego kontrastu ani nie jest ono zbyt miękkie. 
  • Lampy posiadają TTL, czyli automatyczne ustawianie światla do pasujących warunków. Od kiedy sie ucze fotografii wszedzie czytam że ustawienia automatyczne są złe ponieważ niczego nas nie naucza i o wiele lepsze sa ustawienia manualne. I oczywiście zgadzam się w tym w 100% dlatego ciesze się też że lampa posiada ustawienia manualne. Z resztą nie raz sie nimi bawiłam i niby jedno kliknięcie a tak rożne efekty...
  • Lampa jest zasilana zwykłymi bateriami. Dlaczego dla mnie to plus? Ponieważ kiedy cos sie stanie nie bede musiala martwic się i kupować drogiego akumulatorka (tak jak np. do aparatu), tylko zwykle baterie z pobliskiego kiosku...
  • Jest lekka i wygodna. przede wszystkim podoba i się to że można ją zdjać wlożyc w futerał do osobnej kieszonki w plecaku lub torbie i gotowe!


Pochwale się wam również moimi pierwszymi próbami w moim małym domowym studiu z użyciem własnie tej jednej lampy! A za poza przed aparatem dziękujemy Kasi!